22.01.2009 - "Oceanarium w Gdyni" - wizja architektoniczna w pracy dyplomowej Pawła Kolbusza

 

20.01.2009
Dziennik Bałtycki nr 18 (19521) - "Marzenia o nowym Oceanarium" - Beata Jajkowska

Wyglądem przypominać ma wynurzający się z morza, napełniony wiatrem, olbrzymi żagiel. Z lądem obiekt ma łączyć podziemny tunel, rozpoczynający się w okolicy SKM Gdynia Wzgórze św. Maksymiliana. Ma nim kursować szybka kolejka, która - z pominięciem wszystkich korków - przewiezie zwiedzających. Jego dach, wyłożony płytkami z płynną parafiną, pod wpływem słońca zmieniać będzie kolor. Ściany, wykonane eksperymentalną na razie techniką, będą na tyle inteligentne, by wykonywać okreslone zadania, np. pomagać w ochronie środowiska. Część, w której mają znajdować się eksponaty, będzie spiralą. Po dotarciu na jej szczyt będzie się wchodziło do ogromnego walca, w którym pływać będą najciekawsze morskie stwory. Stamtąd będzie przejście do centrum rozrywki, gdzie zwiedzający będą mogli przeprowadzać eksperymenty naukowe, bawić się w sali hologramów, skorzystać z symulatora łodzi podwodnej czy obejrzeć film w formacie 3D.
Projekt nowego oceanarium na wodzie, które być może w przyszłości powstanie w Gdyni 250 metrów od brzegu, na przedłużeniu al. Piłsudskiego, pokazano wczoraj dziennikarzom. Ale w czwartek o godz. 14 w Akwarium Gdyńskim odbędzie się oficjalna multimedialna prezentacja wizji Pawła Kolbusza, autora pracy dyplomowej "Oceanarium w Gdyni", wykonanej na Wydziale Architektury Politechniki Gdańskiej. Każdy może przyjść i podyskutować o koncepcji. Wstęp jest wolny. - Wizję zakończenia al. Piłsudskiego i poprawienia atrakcyjności turystycznej bulwaru Nadmorskiego były już tematem wielu projektów - mówi Paweł Kolbusz. - Wśród nich pojawiła się wizja prywatnego oceanarium. Postanowiłem podjąć ten niezrealizowany dotąd pomysł, z tą różnicą, że założyłem, iż przeniesione zostanie tam obecne Akwarium Gdyńskie. - Projekt był z nami konsultowany - przyznaje Anna Jankowska-Tesmer, rzecznik Akwarium Gdyńskiego. - Jeśli taki obiekt powstanie, z przyjemnością się tam przeniesiemy, a w obecnym budynku mogłaby powstać np. zielona szkoła. Ale by oceanarium powstało potrzebne są pieniądze. Jak duże? Na to pytanie na razie nikt nie potrafi odpowiedzieć. Projekt jest śmiałą wizją twórcy - podobnie jak przed laty był nią wynurzający się z morza orzeł pomysłu reżysera Andrzeja Wajdy - który po cichu liczy, że przyciągnie inwestorów z gotówką. - Po jego zbudowaniu, by zapewnić płynność finansową obiektu, na wyższych kondygnacjach zaprojektowałem hotel ze wspaniałym SPA - mówi Paweł Kolbusz. - Wiem, że budynek może nigdy nie powstać, ale taki projekt jest potrzebny, podobnie jak projekty samochodów koncepcyjnych, które pobudzają do rozwoju przemysł motoryzacyjny.


22.01.2009
Express Gdyński nr 2 (13) - "Wizjoner. Z morza i marzeń"

Paweł Kolbusz, młody gdyński architekt obawia się, że "miasto z morza i marzeń" może już w najbliższym czasie przegrać batalię o prezentowanie życia morskiego świata z Wrocławiem, czy Krakowem, gdzie plany inwestowania są już bardzo zaawansowane. Na przekór nadchodzącemu kryzysowi postanowił jako swą pracę dyplomową - nie licząc się z kosztami - zrobić projekt nowoczesnego oceanarium, z instytutem badawczym, centrum handlowym oraz hotelem na najwyższych kondygnacjach.
100 metrowej wysokości budynek oceanarium miałby, według założeń projektu stanąć w morzu dwieście metrów od brzegu na przedłużeniu Alei Marszałka Piłsudskiego. Forma budynku to koncepcja bardzo odważna, a jednocześnie bardzo wyraźnie nawiązuje do dobrze znanego okreslenia Gdyni jako - "miasta z morza i marzeń". Bryle budynku nadał architekt kształt wynurzającego się fal, napiętego wiatrem żagla. - Głównym założeniem było stworzenie ośrodka uczącego przez zabawę, a jednocześnie odejście od koncepcji tradycyjnego muzeum - mówi Paweł Kolbusz. Chciałem w swym projekcie zachować ideę wolności przy jednoczesnym inteligentnym - niemal niezauważalnym - kierowaniem i kreowaniem wyborów przez odwiedzających obiekt. Projektant nie przewidział w przestrzeni do zwiedzania podziału na strefy tematyczne, korytarze pomieszczenia. Każdy zwiedzający indywidualnie mógłby decydować, co i kiedy zobaczy, gdzie i kiedy odpocznie.
- Chciałem przede wszystkim, by obiekt wzbudzał zainteresowanie, był miejscem relaksu, zabawy, odpoczynku, pobudzał do refleksji, ale też by inspirował - dodaje projektant
Dr inż. arch. Marek Wysocki z Politechniki Gdańskiej, opiekun pracy dyplomowej Pawła Kolbusza uważa że, projekt zdecydowanie wybiega w przyszłość Gdyni. - Jest to co prawda koncepcja - mówi Wysocki - ale podobnie jak prezentowane podczas światowych salonów samochodowych futurystyczne modele aut wyjeżdżają w końcu z taśm produkcyjnych - tak wizjonerski dzisiaj projekt Pawła kreuje przyszłość w architekturze. Gdynia jest z pewnością miastem, które na taki obiekt zasługuje. Obaj architekci pytani przez dziennikarzy o koszty realizacji projektu wymienili jedynie porozumiewawcze usmiechy, a Paweł Kolbusz wspomniał coś, że pewnie dla "panów w turbanach" sfinansowanie budowy nie stanowiło by problemu. Według projektu budowla miałaby być z materiałów wytwarzanych z najnowocześniejszych i bardzo jeszcze drogich nanotechnologiach. Jednak autor uważa, że mozliwe jest też zrealizowanie projektu przy użyciu powszechnie stosowanych w budownictwie materiałów.
- Jednym z warunków, jakie postawiłem sobie przystępując do projektowania oceanarium było, że nie będę absolutnie brał pod uwagę kosztów realizacji. To przede wszystkim moja wizja przyszłej Gdyni.
Czy wizja młodego architekta ma szansę stać się symbolem nowoczesnej Gdyni? Czas pokaże.
Dzisiaj o godz. 14. w Gdyńskim Akwarium odbędzie się otwarta dla publiczności prezentacja projektu Pawła Kolbusza, podczas której osobiście poznać będzie można autora i dowiedzieć się, kto jest jednym z pierwszych zwolenników nowego oceanarium.


22.01.2009
Portal Politechniki Gdańskiej - "Oceanarium z marzeń"
Źródło: http://www.pg.gda.pl

Strona główna Strona główna Wersja polskaHours, Ticket prices Wersja niemiecka