20.01.2009
Dziennik Bałtycki nr 18 (19521) - "Marzenia o nowym Oceanarium" - Beata Jajkowska

Wyglądem przypominać ma wynurzający się z morza, napełniony wiatrem, olbrzymi żagiel. Z lądem obiekt ma łączyć podziemny tunel, rozpoczynający się w okolicy SKM Gdynia Wzgórze św. Maksymiliana. Ma nim kursować szybka kolejka, która - z pominięciem wszystkich korków - przewiezie zwiedzających. Jego dach, wyłożony płytkami z płynną parafiną, pod wpływem słońca zmieniać będzie kolor. Ściany, wykonane eksperymentalną na razie techniką, będą na tyle inteligentne, by wykonywać okreslone zadania, np. pomagać w ochronie środowiska. Część, w której mają znajdować się eksponaty, będzie spiralą. Po dotarciu na jej szczyt będzie się wchodziło do ogromnego walca, w którym pływać będą najciekawsze morskie stwory. Stamtąd będzie przejście do centrum rozrywki, gdzie zwiedzający będą mogli przeprowadzać eksperymenty naukowe, bawić się w sali hologramów, skorzystać z symulatora łodzi podwodnej czy obejrzeć film w formacie 3D.
Projekt nowego oceanarium na wodzie, które być może w przyszłości powstanie w Gdyni 250 metrów od brzegu, na przedłużeniu al. Piłsudskiego, pokazano wczoraj dziennikarzom. Ale w czwartek o godz. 14 w Akwarium Gdyńskim odbędzie się oficjalna multimedialna prezentacja wizji Pawła Kolbusza, autora pracy dyplomowej "Oceanarium w Gdyni", wykonanej na Wydziale Architektury Politechniki Gdańskiej. Każdy może przyjść i podyskutować o koncepcji. Wstęp jest wolny. - Wizję zakończenia al. Piłsudskiego i poprawienia atrakcyjności turystycznej bulwaru Nadmorskiego były już tematem wielu projektów - mówi Paweł Kolbusz. - Wśród nich pojawiła się wizja prywatnego oceanarium. Postanowiłem podjąć ten niezrealizowany dotąd pomysł, z tą różnicą, że założyłem, iż przeniesione zostanie tam obecne Akwarium Gdyńskie. - Projekt był z nami konsultowany - przyznaje Anna Jankowska-Tesmer, rzecznik Akwarium Gdyńskiego. - Jeśli taki obiekt powstanie, z przyjemnością się tam przeniesiemy, a w obecnym budynku mogłaby powstać np. zielona szkoła. Ale by oceanarium powstało potrzebne są pieniądze. Jak duże? Na to pytanie na razie nikt nie potrafi odpowiedzieć. Projekt jest śmiałą wizją twórcy - podobnie jak przed laty był nią wynurzający się z morza orzeł pomysłu reżysera Andrzeja Wajdy - który po cichu liczy, że przyciągnie inwestorów z gotówką. - Po jego zbudowaniu, by zapewnić płynność finansową obiektu, na wyższych kondygnacjach zaprojektowałem hotel ze wspaniałym SPA - mówi Paweł Kolbusz. - Wiem, że budynek może nigdy nie powstać, ale taki projekt jest potrzebny, podobnie jak projekty samochodów koncepcyjnych, które pobudzają do rozwoju przemysł motoryzacyjny.
|