14.01.2009
Dziennik Bałtycki nr 11 (19514) - "Świat Amazonii wpływa do akwarium" - Beata Jajkowska

Anakondy zielone - największe węże świata - mają prawo czuć się zadowolone. Niebawem czeka je wielka przeprowadzka z piętra na parter rotundy Akwarium Gdyńskiego. Tym samym znajdą się bliżej widza. Podobnie jest z piraniami czerwonymi oraz płaszczkami, do których wkrótce dołączą nowe osobniki tego samego gatunku. W jeszcze większą euforię popaść mogą arownany i arapaimy, bo te amazońskie ryby dotąd nie cieszyły oczu zwiedzających. Są najnowszymi nabytkami placówki, a czekając na wielką chwilę, przechodzą kwarantannę w zbiornikach na zapleczu. Jednak by przeprowadzka mogła dojść do skutku, już dzisiaj do Akwarium zawita specjalny transport. Szwajcarska firma Biacryl dostarczy cztery tzw. wielkogabarytowe panele akrylowe, przez które zwiedzający już w maju będą mogli podziwiać świat Amazonii
- Największy ekran ekspozycyjny będzie miał 5 m długości i 2 m wysokości. Najmniejszy 7 m długości i 0,8 m wysokości - mówi Maurycy Rzeźniczak, kierownik Akwarium Gdyńskiego - W ciągu dwóch tygodni zostaną zmontowane z nich cztery wielkie zbiorniki. Ściany żelbetowe, na których będą osadzone, już są gotowe. Kolejny miesiąc zajmie nam wystrój i aranżacja zbiorników, tak by w połowie kwietnia mogły tam zawitać najciekawsze amazońskie zwierzęta. Na parterze rotundy powstanie bowiem Świat Amazonii. Oficjalne otwarcie nastąpi w maju.
A będzie na co popatrzeć! Największy zbiornik zajmą dwie anakondy zielone - olbrzymie dusiciele dorastające do 10 m długości i osiągające do 250 kg wagi. Akwarium Gdyńskie ma dwa takie okazy.
- Nasze węże mają około 4 lat - mówi pracownik sekcji akwarystyki. - Karmimy je mrożonymi królikami - wystarczy osmiokilogramowy raz na 1,5 miesiąca - ale potrafią też zjeść naraz wielkiego cielaka. W warunkach naturalnych węże te żywią się tapirami, rybami, czasem jaguarami i kajmanami. Czają się na zdobycz w wodzie i atakują znienacka Przytrzymują pyskiem i owijają się wokół ofiary. Silnymi mięśniami duszą skutecznie. Po zabiciu połykają zdobycz w całości, zaczynając od głowy. Po obfitym posiłku nie czują głodu przez kilka tygodni, a bez szkody dla zdrowia mogą nie jeść wiele miesięcy.
Sąsiadkami anakond zielonych w drugim zbiorniku będą piranie czerwone. Na razie stado rezydentów liczy 10 osobników, ale ma zostać powiększone do 40 sztuk. Te zawieszone nieruchomo w wodzie rybki to krwiożercze bestie. Kiedy poczują krew, błyskawicznie otaczają ofiarę, by po chwili zostawić z niej same
kości. By pokazać, jak szybko potrafią uporać się z nieszczęśnikiem, Akwarium Gdyńiskie organizować będzie pokazowe lekcje
karmienia. Będzie można zobaczyć, jak stado wgryza się we flądrę, wyszarpuje kawałki mięsa
i odpływa. Często piranie gubią
przy tym zęby. Ale to nie jest
zmartwienie, nowe zaczynają rosnąć już w ciągu doby.
Kolejny zbiornik zajmą dwie
80-cm arowany - niezwykłe
ryby, które polując wyskakują
nad powierzchnię wody nawet
na wysokość metra i potrafią
ściągnąć z gałęzi ... ptaka. Ich towarzyszkami w tym samym
zbiomiku będą dwie mięsożerne arapaimy - największe
słodkowodne ryby świata. Nie
mają skrzeli, więc od czasu
do czasu muszą się wynurzyć, by
zaczerpnąć powietrza. Osiągają
do czterech metrów długości
i 200 kg wagi. Te gdyńskie na razie mierzą po 40 cm długości, ale
szybko rosną...
Ostatni zbiomik zajmą słodkowodne płaszczki z imponującymi kolcami jadowymi na ogonach, oczywiście rodem z Amazonii. Na razie w Gdyni są trzy
sztuki, niebawem z płockiego
zoo dojadą dwie kolejne, a kilka
innych sprowadzonych zostanie
z Brazylii.
Okazuje się, że akryl jest
o wiele lepszym materiałem
na zbiomiki niż tradycyjne szkło. - Nowoczesne akwaria na świecie już dawno
zrezygnowały ze szkła na rzecz
akrylu właśnie - mówi Maurycy Rzeźniczak. - Szkło nie dość, że
zniekształca obraz i zmienia kolor wody, to jest materiałem bardzo ciężkim.
Zmiany, jakie w najbliższych
dniach czekają Akwarium
Gdyńskie, nie są jedynymi. Plany
są wielkie. Kiedy zostaną wprowadzone w życie, zależy od pieniędzy Unii Europejskiej. Jeśli
placówka je otrzyma, rewolucja czeka morskiego żółwia zielonego oraz dwa rekiny, zwane
żarłaczmi rafowymi
czarnopłetwymi. Zbudowany
zostanie dla nich wspólny, 300-
tonowy zbiornik, który kosztować ma ok. miliona euro. Wówczas zwierzaki obserwować będzie można z dwóch poziomów
- przyziemia i antresoli. Na razie
rekiny pływają w przyziemiu, gdzie udostępniane do oglądania są szkołom, które w akwarium mają lekcje. Nowy zbiornik
dla rekinów i żółwia będzie długi
na 15, szeroki na 4 i wysoki na 5
metrów. Powstanie w przyzie-
miu, w miejscu gdzie obecnie są
systemy uzdatniania wody. Dla
tych ostatnich znajdzie się miejsce północnej części budynku.
Akwarium Gdyńskie to jedna z największych placówek tego
typu w kraju. Na trzech piętrach
budynku znajduje się 61 akwariów ekspozycyjnych, w których
żyje ok. 1 tys. żywych organizmów. Na 900 m kw. znajduje się ok. 250 gatunkow zwierząt morskich i słodkowodnych z różnych zakątków świata, od Oceanu Spokojnego, przez Amazonię, po nasze Morze Bałtyckie. |